<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Husqvarna TC450 &#8211; używany wyczynowy motocykl</title>
	<atom:link href="http://www.supermoto.pl/2009/10/husqvarna-tc450-uzywany-wyczynowy-motocykl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.supermoto.pl/2009/10/husqvarna-tc450-uzywany-wyczynowy-motocykl/</link>
	<description>SUPERMOTO.PL</description>
	<lastBuildDate>Fri, 03 Feb 2012 09:42:25 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: miedziany</title>
		<link>http://www.supermoto.pl/2009/10/husqvarna-tc450-uzywany-wyczynowy-motocykl/comment-page-1/#comment-40</link>
		<dc:creator>miedziany</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 06 Feb 2010 12:55:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://sm.nio.pl/?p=56#comment-40</guid>
		<description>Posiadam Huske 510 z 2006 i mogę powiedzieć że silnik jest naprawdę wytrzymały(nie tak jak niektorzy myślą szczegolnie fanatycy KTMa że huska jest do dupy i sie non stop psuje) mam ok 110mh i jak narazie w silniku wymieniłem tylko płytki zaworowe. Dbać należy o regularna wymiane oleju a moto napewno nam sie odwdzięczy aha no i gaźnik keihin FCR ma duże duże zalety a po jego odpowiednich regulacjach daje silnikowi niesamowitego kopa. I nie wierzcie w legendy o awaryjności husqvarny bo taka jest prawda że odpowiednio traktowana nas nie zawiedzie np łozyskowanie wałka rozrządu jest o niebo lepsze rozwiazane niż w yamaha 450 w husce mamy 2 łozyska ktore możemy  wymienic a w japoncu jedno a druga strona trze o głowice nawet panewek nie ma. Po dłuższej eksploatacji wyciera sie nie tylko wałek ale też wytoczone w głowicy zagłebienie i nic z tym nie zrobimy chyba ze kupimy nowa glowice i wałek. No i serwis wymiana płytek(ustawienie zaworów) jest dziecinnie proste w husce mi to zajmuje 15-20 min a w japoncach trzeba wałki sciagać TRAGEDIA serwisowa.Oczywiscie silnik jest cieższy niż w innych maszynach ale kosztem jego wytrzymałosci. Nie mówie że jest to najwytrzymalsze hard enduro bo moim zdanie żeby tak było przeszkadzaja mu obroty moja wkreca sie na 11k a jakby bylo tylko z 7k-8k to silnik bylby naprawde zywotny ale stracił by na werwie wiec cos za cos.
Huska ma tez swoje wady np ciągle wyładowuje sie aku(wada kostrukcyjna zbyt mała pojemnosc rozruchowa)ale na szczescie jest kopka chociaz slyszalem ze niektorym ukreca sie wałek od kopki ale jak sie odpowiednio traktuje(nie skacze i tlucze w kopke) i wie jak zapalic moto jednym zdecydowanym energicznym ruchem prawej nogi to nic złego z kopka sie nie stanie. POLECAM każdemu huske bo cena nowej jest super atrakcyjna nie ma problemu z czesciami a cena uzywanej  też jest na wzorowym poziomie tylko trzeba szukac własciciela ktory o moto dbal. Kiedyś chciałem zamienić ja na honde xr650r ale zadziwiła mnie żywotność tego silnika i prostota konstrukcyjna silnika przy jego serwisowaniu wiec przy niej pozostałem.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Posiadam Huske 510 z 2006 i mogę powiedzieć że silnik jest naprawdę wytrzymały(nie tak jak niektorzy myślą szczegolnie fanatycy KTMa że huska jest do dupy i sie non stop psuje) mam ok 110mh i jak narazie w silniku wymieniłem tylko płytki zaworowe. Dbać należy o regularna wymiane oleju a moto napewno nam sie odwdzięczy aha no i gaźnik keihin FCR ma duże duże zalety a po jego odpowiednich regulacjach daje silnikowi niesamowitego kopa. I nie wierzcie w legendy o awaryjności husqvarny bo taka jest prawda że odpowiednio traktowana nas nie zawiedzie np łozyskowanie wałka rozrządu jest o niebo lepsze rozwiazane niż w yamaha 450 w husce mamy 2 łozyska ktore możemy  wymienic a w japoncu jedno a druga strona trze o głowice nawet panewek nie ma. Po dłuższej eksploatacji wyciera sie nie tylko wałek ale też wytoczone w głowicy zagłebienie i nic z tym nie zrobimy chyba ze kupimy nowa glowice i wałek. No i serwis wymiana płytek(ustawienie zaworów) jest dziecinnie proste w husce mi to zajmuje 15-20 min a w japoncach trzeba wałki sciagać TRAGEDIA serwisowa.Oczywiscie silnik jest cieższy niż w innych maszynach ale kosztem jego wytrzymałosci. Nie mówie że jest to najwytrzymalsze hard enduro bo moim zdanie żeby tak było przeszkadzaja mu obroty moja wkreca sie na 11k a jakby bylo tylko z 7k-8k to silnik bylby naprawde zywotny ale stracił by na werwie wiec cos za cos.<br />
Huska ma tez swoje wady np ciągle wyładowuje sie aku(wada kostrukcyjna zbyt mała pojemnosc rozruchowa)ale na szczescie jest kopka chociaz slyszalem ze niektorym ukreca sie wałek od kopki ale jak sie odpowiednio traktuje(nie skacze i tlucze w kopke) i wie jak zapalic moto jednym zdecydowanym energicznym ruchem prawej nogi to nic złego z kopka sie nie stanie. POLECAM każdemu huske bo cena nowej jest super atrakcyjna nie ma problemu z czesciami a cena uzywanej  też jest na wzorowym poziomie tylko trzeba szukac własciciela ktory o moto dbal. Kiedyś chciałem zamienić ja na honde xr650r ale zadziwiła mnie żywotność tego silnika i prostota konstrukcyjna silnika przy jego serwisowaniu wiec przy niej pozostałem.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

