Pospolite ruszenie w Gostyniu

To była niedziela, 25 kwietnia. Słońce tego dnia wstało 2 minuty wcześniej niż dnia uprzedniego. Czyżby coś przeczuwało?  Zapewne, bowiem jedynie dzięki intuicji, ktokolwiek z mieszkańców Gostynia mógł się dowiedzieć o zawodach. Tradycyjnie już, dla większości organizatorów zawodów SM a w tym także Motoklubu „Unia”, nie było żadnego plakatu na mieście.

DSC_0001

Niewiele po wschodzie słońca zaczęli się zjeżdżać zawodnicy. Chcąc zdążyć na dowolny trening (8:45) należało być pierwszym w kolejce do Biura Zawodów, które otwierano o 7:30. Tradycja prowadzenia biura zawodów wywodzi się w prostej linii ze sklepów społemowskich, bowiem mamy jedną osobę obsługującą która generuje kolejkę w tempie potęgowym. Szczęśliwcy, którym udało się zgłosić i otrzymać kostkę pomiarową, musieli stawić się z motocyklem oraz kaskiem do punktu odbioru technicznego. Tutaj organizacja była już lepsza (2 osoby) i szło to całkiem sprawnie. Po pobujaniu motocyklem,  sprawdzeniu zbiorniczka na zlewki i homologacji kasku, motocykl był dopuszczony do zawodów, poprzez stosowną naklejkę.

DSC_0249

Nagrodą za czas spędzony w kolejkach była dla zawodników nowa nawierzchnia asfaltowa. Konfiguracja toru została zmieniona w stosunku do ubiegłych lat. Zrezygnowano z pierwszego terenu, dzięki czemu odzyskano na asfalcie szykanę (prawo/lewo) oraz kawałek prostej przed prawą nawrotką. Teren został ograniczony do jednego odcinka oraz skrócony. Wjeżdżało się na niego pod kątem prostym i zakręt wcześniej niż w latach ubiegłych. Hopa pozostała ta sama, jednak wyjście z terenu nie zostało do końca przemyślane co odczuwały felgi i opony podczas uderzania w wyżej położony asfalt.

2_DSC_0389

Do wyścigów zgłosiło się blisko 40 zawodników. Najliczniej obsadzone były klasy pucharowe, których szeregi zasilili nowi zawodnicy. Nowi nie znaczy słabi, bowiem poziom niektórych pozwala im spokojnie startować w klasie Mistrzowskiej. W MP zabrakło starych wyjadaczy Jara, Materki i Kamila za to doszedł Senso , Psapt i Marcin Kołoczek.

Po kwalifikacjach najszybszy na torze był Grzegorz Chochół (#14) z MP(43:011) a tuż za nim, pod względem najlepszego czasu,  uplasowali się bracia Pawelec (43:113 oraz 43:466) startujący w PP.

Zestawienie najlepszych czasów uzyskanych na torze:

zestawienie_gostyn1

Zawody przebiegły bez specjalnych strat w ludziach, pomijając interwencje karetki po upadku „Pączka” (#49). Delikatnych uszkodzeń sprzętu było nieco więcej, bowiem supermoto obfituje w gleby.

Organizacja wyścigów nie była najgorsza, jak na to do czego nas przyzwyczajono. Czasy wywieszano sprawnie i szybko, bowiem już kwadrans po wyścigu, były w gablotce. Kostki działały prawidłowo i nie było większych problemów. To że odliczanie czasu do końca wyścigu trochę szwankowało to tylko na plus dla kondycji zawodników, który mieli parę kółek ekstra. Zdecydowany falstart w klasie mistrzowskiej, też się udało wyłapać. Co prawda konieczna była interwencja zawodników i przedstawienie materiału z kamery, ale jednak sprawiedliwości stało się zadość. Śpiący flagowi, może nie byli najlepsi, ale dzięki temu Ci dublowani też mogli się poczuć jakby nadal jechali w „peletonie”.

DSC_1005
Zawodników dużo, słoneczko świeciło, prąd był, pisuary działały, podobnie jak krany i nawet z początku mydło było. Szkoda tylko, że jeden dzień tak szybko mija.

Kolejne zawody już 16 maja w Starym Kisielinie.

P.S. Podziękowania dla hotelu Cukropol, który jak co roku zaoferował zniżkę dla zawodników, nawet tych nie do końca normalnych, którzy odpalili gaśnicę i zniszczyli pokój.

P.S.2 Wyniki dostępne są pod adresami:

Klasa S1 MP
Klasa OPEN MP

Klasa 250 PP
Klasa Otwarta PP

Crazy

Komentarze (7)

 

  1. Dragilla pisze:

    Prąd wywalało jak się wszyscy z pucharu podłączyli z kocykami :(
    A mydła dolali! :)

  2. jakub pisze:

    mydło było dolewane na bieżąco ;-)

  3. crazy pisze:

    Bo kto to widzial, aby w pucharze sie kocowac. W pucharze to powinno sie latac LC4 na Mutantach a nie swirowac :)

  4. cross pisze:

    mozna by sie nie kocowac tylko cza by miec ze 2 kola wiecej coby oszczedzic troche crashpadą ;p

  5. supermotox pisze:

    super artykuł

  6. Młody pisze:

    Było zarąbiście tylko brak papieru toaletowego, który przed wyścigiem się przydaje ;)

  7. Radzio pisze:

    MŁODY przezorny zawsze ubezpieczony :)
    Panie z baru były niemiłe.

Skomentuj

QR Code Business Card